Proste, ucierane ciasto z truskawkami

200g mąki orkiszowej typ 720 może być wyższy typ, 2/3 szklanki cukru trzcinowego lub kokosowego, 1 jajko, 75g oleju ryżowego, 150g szklanki mleka midgałowego, 5g karobu lub 10g kakao,6 g sody

W jednej misce mieszamy suche składniki mąka, soda, karob lub kakao.

W drugiej ucieramy jajko od szczęśliwej kurki z cukrem, potem stopniowo dodajemy olej i mleko.
Składniki suche dodajemy do mokrych do uzyskania jednolitej masy.

Na wierzch dodajemy sezonowe owoce. Pieczemy w temp.180 stopni około godziny (do suchego patyczka)


Przepis inspirowany Spiżarnią Sikorek http://spizarniasikorek.pl/

JAGLANY MAKOWIEC BEZGLUTENOWY.

 

CIASTO
- 250 g maku
- 1 szklanka surowej kaszy jaglanej (200 g)
- 1 szklanka daktyli (namoczonych 10 minut we wrzątku)

- 100 g skórki pomarańczowej kandyzowanej
- 1 szklanka rodzynek
- 1/2 szklanki pokrojonych orzechów włoskich
- 5 łyżek wiórków kokosowych (zmielonych w młynku do kawy)
- 1 łyżeczka esencji waniliowej lub cukru waniliowego
- 4 łyżki syropu z agawy (miodu lub ew. cukru trzcinowego)
- 4 łyżki oleju kokosowego

POLEWA
- 2 łyżki eko masła
- 3 łyżki cukru trzcinowego
- 3 łyżki jogurtu naturalnego opcjonalnie
- 2 łyżki wody
do posypania
- 1/2 szklanki pokrojonych orzechów włoskich
- odrobina kandyzowanej skórki pomarańczowej do dekoracji

Kaszę prażymy w garnku przez 5 minut i zalewamy 3 szklankami gorącej wody.
Gotujemy kaszę ok. 25 minut pod przykryciem, z dodatkiem wiórków kokosowych, syropu z agawy lub innego zamiennika cukru i esencji waniliowej.
Mieszamy od czasu do czasu. Musi wyparować cała woda.
Mak wrzucamy do gotującej się wody, po 30 min. odcedzamy, miksujemy w blenderze.
Daktyle odsączamy, miksujemy blenderem na gładką masę.
Lekko przestudzoną, ale wciąż ciepłą kaszę również miksujemy z dodatkiem oleju kokosowego.
W dużym naczyniu mieszamy (najlepiej ręką lub dużą łyżką) mak, daktyle, kaszę, rodzynki, orzechy i skórę pomarańczową.
Masę przekładamy do blachy wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie blacha 25 x 25 cm) i mocno dociskamy.
Ciasto wkładamy do lodówki, aby stężało.

Smacznego
Przepis otrzymany od Sylwii Ozimek;) dziękujemy!

Wyleczone wrzody dwunastnicy - JęczmieńGW i ChlorellaGW

Można wyleczyć wrzody dwunastnicy i to bardzo szybko

        W 2006 r. zaczął boleć mnie żołądek, miałem odruchy wymiotne, odczucie było takie jakby ktoś mi kroił żyletkami żołądek kilka godzin po posiłku. Nasilało się to od początku 2006 do jesieni 2006. Moja żona Ola bardzo się o mnie martwiła, ponieważ byłem bardzo słaby i ciągle leżałem lub spalę. Jesienią poszedłem do lekarza, ponieważ ból mocno się nasilił, wymioty towarzyszyły mi cały czas. Lekarz skierował mnie do specjalisty. Zrobiono mi gastroskopię, po której okazało się że mam 2 1 centymetrowej średnicy wrzody na dwunastnicy. Dostałem recepty na lekarstwa – antybiotyki i leki hamujące wydzielanie kwasu żołądkowego. Spowodowały u mnie dalsze złe samopoczucie oraz przygnębienie, stany depresyjne i ociężałość. Na pewien czas leki przyniosły ulgę ale po 3-4 miesiącach objawy choroby wrzodowej znowu powróciły. Lekarz za każdym razem przepisywał mi te same leki. Trwało to 3 lata. Miałem momenty kiedy objawy mijały ale niestety powracały. Wpłynęło to na jakość mojego życia oraz efektywność w pracy. Koledzy w pracy zauważali moje złe samopoczucie. W trakcie pracy zwijałem się z bólu, moja twarz była szara i w trakcie patroli musiałem robić sobie przerwy. Za kolejnym razem kiedy otrzymałem te same leki, zacząłem szukać innych rozwiązań tej choroby i spróbowałem urynoterapii. Przyniosła mi pewną ulgę, ale nie wyleczyła mojego problemu.

        Wiosną 2009 r spotkałem się z moim kolegą Piotrkiem z Białegostoku, który polecił mi Jęczmień i Chlorellę Green Ways. Miałem do niego zaufanie, bo znałem go 10 lat. Zalecił mi stosowanie 30 szt chlorelli dziennie i 2 shakerów jęczmienia. Wcześniej miałem doświadczenie z jęczmieniem w postaci mielonego siana, ale nie jadłem go zbyt regularnie, bo nie wierzyłem, że zadziała. Kiedy zacząłem jeść regularnie moje ciało przeszło detoks. Miałem rozwolnienia, wysyp krost na ciele, pociłem się czarnym cuchnącym potem. Detoks trwał 2,5 miesiąca. Po tym moje objawy choroby wrzodowej ustąpiły. Nie czułem już ciężkości po posiłku, objawy detoksu zniknęły, a ja wreszcie zacząłem się czuć zdrowo i normalnie. Wykonałem ponownie badania w których wyszło że mam bardzo dobre wyniki krwi i nie mam zakażenia Helicobacter Pylori.

        Myślę, że te wrzody pojawiły się dlatego, ponieważ miałem stresującą pracę i odżywiałem się niezdrowo. Często wyjeżdżałem a wyjazdom towarzyszyło jedzenie na mieście, zimne posiłki i nieregularne jedzenie. W trakcie tych lat miałem też przykrą sytuację w pracy, co wprawiło mnie w stany depresyjne. Zielona żywność przyjmowana regularnie sprawiła, że moja forma psychiczna wróciła do normy.

        Mamy rok 2016, ja przez te lata przyjmowania jęczmienia i chlorelli Green Ways czuję się wspaniale. Objawy minęły bezpowrotnie. Teraz jest to już podstawa diety mojej i mojej rodziny. Wszyscy mamy lepszą odporność. Chorujemy bardzo rzadko, czujemy się codziennie dobrze. W tej całej mojej historii ważne jest to, że obdarzyłem dużym zaufaniem Piotra, trzymałem się regularności i to spowodowało u mnie sukces i wyleczenie.


Arwid Pływaczewski, Suwałki 2016r.

Kruche ciastka lub jabłecznik.

Opcja wykonania: jabłecznik lub kruche ciasteczka.


Składniki:
3 szklanki mąki orkiszowej typ 500 (może być wyższy typ mąki)
ćwierć  szklanki cukru trzcinowego lub ksylitolu
½ szklanki cukru pudru (zmielony cukier trzcinowy)
25 dag dobrej jakości masła
2 łyżki jogurtu
4 jajka od szczęśliwych kurek
2 łyżeczki proszku do pieczenia bez fosforanów
około kilograma jabłek, cukier trzcinowy waniliowy
cynamon, sól himalajska

Wykonanie ciasta:
Mąkę plus masło schłodzone w lodówce, ćwierć szklanki cukru, żółtka, proszek do pieczenia oraz jogurt wymieszać i ugnieść kruche ciasto.
Samo ciasto może być wykorzystywane do robienia kruchych ciasteczek.
 

Jabłecznik.

Gotowe ciasto włożyć do lodówki na pół godziny. ¼ ciasta na chwilę zamrozić w zamrażalniku.
Obrać jabłka, zetrzeć na tarce z dużymi oczkami i podsmażyć bez tłuszczu w rondelku dodając łyżeczkę cynamonu, cukier waniliowy.
Blachę o wymiarach 30x25cm wysmarować  tłuszczem i połowę ciasta wyłożyć na spód  oraz boki.
Wyłożyć na wierzch przesmażone, przestudzone jabłka, na nie zetrzeć na tarce z dużymi oczkami zamrożony wcześniej kawałek ciasta, zostawiając mały kawałek na koniec.
Ubić pianę z białek ze szczyptą soli i cukrem pudrem.
Wylać na ciasto, a na wierzch zetrzeć na tarce resztę ciasta.
Piec 45-50 minut, 180 stopni, grzanie góra-dół, druga półka od dołu.
Smacznego:)

Ogórki

Pamiętacie ogórki, którymi Malwi częstowała podczas warsztatów chlebowych w Tubajka Rodzinna sklepo-kawiarnia? Jest przepis, ale by go wykonać najlepiej poczekać na świeże gruntowe ogórki. Najpierw składniki:

  • 3 kg ogórków
  • 2 l wody
  • 2 szklanki cukru
  • 3 łyżki soli
  • 2 szk. octu
  • przyprawa curry około 1 i ½ opakowania
  • słodka papryka mielona około ½ opakowania

Teraz zalewa: do wody dodaję cukier, wlewam ocet, dodaję sól, mieszam i gotuję, aż cukier i sól się rozpuszczą.

Obrane ogórki gruntowe tnę na podłużne plasterki.
Teraz do gorącej zalewy dodaję paprykę, curry i zalewę zagotowuję.
Cebulę kroję w plasterki, tak samo kroję selera.
Do każdego słoika wkładam plasterek cebuli, selera oraz liść selera, a następnie układam ogórki.

Wlewam gorącą zalewę, słoiki zamykam zakrętkami i pasteryzuje przez 10 minut od momentu zagotowania się wody, a następnie wyjmuje je i ustawiam do góry dnem, stoją tak, aż ostygną.

Smacznego!

JAGLANY MAKOWIEC BEZGLUTENOWY, BEZ PIECZENIA

Jaglany makowiec bezglutenowy

Jaglany makowiec bezglutenowy

CIASTO
- 250 g maku
- 1 szklanka surowej kaszy jaglanej (200 g)
- 1 szklanka daktyli lub suszonych moreli (namoczonych 10 minut w gorącej wodzie)
- 100 g skórki pomarańczowej kandyzowanej
- 1 szklanka niesiarkowanych rodzynek
- 1/2 szklanki pokrojonych orzechów włoskich
- 5 łyżek wiórków kokosowych (zmielonych w młynku do kawy)
- 1 łyżeczka esencji waniliowej lub cukru waniliowego
- 4 łyżki syropu z agawy (miodu lub ew. cukru trzcinowego)*
- 4 łyżki oleju kokosowego

POLEWA
- 2 łyżki ekologicznego masła
- 3 łyżki cukru trzcinowego
- 3 łyżki jogurtu naturalnego opcjonalnie
- 2 łyżki wody
do posypania
- 1/2 szklanki pokrojonych orzechów włoskich
- odrobina kandyzowanej skórki pomarańczowej do dekoracji

Kaszę prażymy w garnku przez 5 minut i zalewamy 3 szklankami gorącej wody.
Gotujemy kaszę ok. 25 minut pod przykryciem, z dodatkiem wiórków kokosowych, syropu z agawy* i esencji waniliowej.
Mieszamy od czasu do czasu. Musi wyparować cała woda.
Mak wrzucamy do gotującej się wody, po 30 min. odcedzamy, miksujemy w blenderze.
Daktyle odsączamy, miksujemy blenderem na gładką masę.
Lekko przestudzoną, ale wciąż ciepłą kaszę również miksujemy z dodatkiem oleju kokosowego.
W dużym naczyniu mieszamy (najlepiej ręką lub dużą łyżką) mak, daktyle, kaszę, rodzynki, orzechy i skórkę pomarańczową.
Masę przekładamy do blachy wyłożonej papierem do pieczenia (blacha 25 x 25 cm lub średnia tortownica) i mocno dociskamy.
Ciasto wkładamy do lodówki, aby stężało, najlepiej na noc.
Smacznego:)

Przepis otrzymany od Sylwii,dziękujemy!

Smalczyk wegetariański

Smalczyk wegetariański

Smalczyk wegetariański

  • 300 ml tłuszczu kokosowego w kostce
  • 150 ml oleju z pestek winogron
  • 150 ml oleju ryżowego
  • 4-5 średnich cebul pokrojonych w kostkę
  • 1 tofu tradycyjne naturalne
  • starte 1 duże jabłko lub dwa mniejsze
  • majeranek wg uznania
  • 3-4 ząbki czosnku
  • sól himalajska do smaku

 

Prużyć na maleńkim ogniu olej z cebulą,  jabłkiem i tofu (rozdrobnione w palcach) około 1,5 godziny, do momentu zarumienia cebulki i tofu. Od czasu do czasu zamieszać, by cebulka się nie przypaliła na dnie. Na około pół godziny przed końcem dodajemy czosnek w łupinkach, który na koniec wyciągamy ze smalczyku, dodajemy majeranek, chwilę jeszcze gotujemy.

Przelewamy gorący smalczyk do umytych i wyparzonych wcześniej słoiczków, odwracamy do góry dnem, jeśli chcemy zrobić szybkie wekowanie i czekamy aż ostygnie.

Przechowujemy w lodówce.